..
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 12 |
Miał znowu energię jak wówczas, kiedy wyjeżdżał do Bułgarii. Wtedy szedł po majątek, a dziś ma okazję rzucić jego część dla panny Izabeli. Kłuły go wyrazy listu pani Meliton: "postawiona między biedą i wyjściem za marszałka Otóż ona nigdy nie znajdzie się w tym położeniu. A wydźwignie ją nie jakiś tam Ochocki, za pomocą swojej maszyny, ale on. Czuł w sobie taką siłę, iż gdyby w tej chwili sufit z dwoma piętrami spadł mu na głowę, chyba utrzymałby go.
Wydobył z biurka swój notatnik i począł rachować:
"Klacz wyścigowa - głupstwo. Wydam tłumacz angielski najwyżej tysiąc rubli, z których wróci się przynajmniej część. Dom rs. 60 000, posag panny Izabeli rs. 30 000, razem rs. 90 000. Bagatela. prawie trzecia część mego majątku. W każdym razie za dom wróci mi się ze 60 000 albo i więcej. No!. trzeba skłonić Łęckiego, ażeby te 30 000 mnie powierzył, będę mu płacił 5 000 rubli rocznie jako dywidendę. Chyba im wystarczy?. Konia oddam berejterowi, niech on zajmie się puszczeniem go na wyścigi. O dziesiątej będzie u mnie Maruszewicz, o jedenastej pojadę do adwokata. Prus Lalka, Tom 1 rozdział 12 tłumacz angielski fragment 60 |
| 2008-11-07 17:01:14 |