. Baron porobił duże zakłady.

Prus Lalka, Tom 1 rozdział 12

Pamiętaj Pan, że kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom. Doprawdy, zaczynam wierzyć, że urodziłeś się Pan pod
tłumacz angielski szczęśliwą gwiazdą. Szczerze życzliwa A.M." Wokulski głęboko odetchnął; obie wiadomości były ważne. Drugi raz przeczytał list, podziwiając szorstki styl pani Meliton i uśmiechając się przy uwagach, jakie robiła nad swoją płcią. Mocno trzymać ludzi czy okoliczności to leżało w naturze Wokulskiego; wszystko i wszystkich chwytałby za kark, wyjąwszy - pannę Izabelę.
Ona jedna była istotą, której wobec siebie chciał zostawić absolutną wolność, jeżeli nie panowanie. Mimo woli spojrzał na bok; służący stał przy drzwiach. - Idź spać - rzekł. - Zaraz pójdę, tylko był tu jeszcze pan - odparł służący. - Jaki pan? - Zostawił bilet, leży na biurku. Na biurku leżał bilet Maruszewicza. - Aha!. Cóż ten pan mówił? - On niby, żeby tak, to nic nie mówił. Tylko pytał się: kiedy pan jest w domu? A .ja powiedziałem: koło dziesiąty ż rana, i wtedy on powiedział, że przyjdzie jutro o dziesiąty, ino na minutkę. - Dobrze, dobranoc ci! - Upadam do nóg, proszę łaski pana. Służący wyszedł, Wokulski czuł się zupełnie otrzeźwionym. Ochocki i jego latające maszyny zmalały mu w oczach.
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 12 tłumacz angielski fragment 40

2008-11-07 17:01:14